Wady kosmetyków naturalnych – rozwiewamy wszystkie wątpliwości!

Wady kosmetyków naturalnych – rozwiewamy wszystkie wątpliwości!
Dziś poruszę temat, który miłośnikom naturalnej pielęgnacji może wydać się wręcz absurdalny i kłopotliwy. Wskażę cechy kosmetyków naturalnych, które mogą zniechęcać do sięgnięcia po naturalne produkty. Uważam, że stosowanie naturalnej pielęgnacji należy rozpocząć zarówno od poznania jej zalet, jak również cech, które dla wielu osób mogą okazać się kłopotliwe. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu żadne tajemnice naturalnej pielęgnacji nie będą w stanie Was zaskoczyć.

 

Krótsze terminy przydatności

Kosmetyki naturalne mają krótsze terminy ważności niż kosmetyki konwencjonalne. Często jest to określony czas od momentu otwarcia opakowania (np. 6 czy 12 miesięcy). Skrócony termin przydatności kosmetyki naturalne zawdzięczają konserwantom pochodzenia naturalnego, które są o wiele łagodniejsze niż te stosowane w kosmetykach tradycyjnych. Efektem delikatniejszego działania takich konserwantów jest krótszy termin ważności kosmetyków. Konserwanty te pozwalają na bezpieczne i higieniczne użytkowanie danego kosmetyku przez czas wskazany na opakowaniu. Nie są one w stanie całkowicie zapobiec rozwojowi drobnoustrojów, a ich rozwój jest niestety nieunikniony.  Warto wiedzieć, że drobnoustroje rozwijają się zarówno w kosmetykach naturalnych, jak i w kosmetykach tradycyjnych, jednak konserwanty syntetyczne radzą sobie z nimi lepiej niż łagodniejsze konserwanty naturalnego pochodzenia.

Możliwość wywołania alergii

W sieci dość często spotykam się z opinią, że kosmetyki naturalne wywołują alergie częściej niż kosmetyki konwencjonalne. Nie jest to prawdą, ponieważ kosmetyki z naturalnym składem są zwykle bardzo dobrze tolerowane przez skórę. Uczulenie na substancje pochodzenia naturalnego najczęściej pojawia się u osób nadwrażliwych lub takich, u których już wcześniej wystąpiły  reakcje uczuleniowe na inne związki. Ryzyko wystąpienia alergii jest kwestią bardzo indywidualną i warto wiedzieć, że możemy być uczuleni dosłownie na wszystko. Alergia na dany składnik lub grupę składników może wystąpić zarówno w przypadku stosowania produktów naturalnych, jak również w przypadku stosowania kosmetyków tradycyjnych.

Zdarza się, że z reguły bezpieczne substancje naturalne, wywołują alergie, jednak nie jest to wina danego kosmetyku, lecz substancji na które mamy uczulenie. Przekreślanie całej naturalnej pielęgnacji przez jeden alergizujący składnik nie jest rozsądnym rozwiązaniem. Uczulający nas kosmetyk nie jest zły. Jest po prostu dla nas nieodpowiedni. W naszym przypadku być może nie zdał egzaminu, jednak u innych osób mógł sprawdzić się świetnie. Zawsze warto poszukać przyczyny alergii. Jeżeli reakcja alergiczna pojawia się przy kilku kolejnych produktach po które sięgamy, kluczowe jest wychwycenie składnika, powtarzającego się w składzie każdego z uczulających nas produktów. Taki składnik warto wrzucić na osobistą czarną listę i przy kolejnym zakupie obowiązkowo należy unikać kosmetyków, w których jest on obecny.

Brak obfitej piany w przypadku produktów myjących

Utarło się gdzieś przekonanie, że skutecznie myjący kosmetyk musi się pienić, a brak piany świadczy o braku skuteczności produktu. Nic bardziej mylnego! Za powstanie piany w kosmetykach konwencjonalnych odpowiadają substancje takie jak: Sodium Lauryl Sulfate (SLS) i Sodium Laureth Sulfate (SLES), które są stosunkowo tanimi środkami pianotwórczymi. Zwiększają one atrakcyjność kosmetyków poprzez przyczynianie się do powstawania gęstej piany, nieodłącznie kojarzącej się ze skutecznym usuwaniem zanieczyszczeń ze skóry. W rzeczywistości mogą przesuszać i działać drażniąco na skórę.

Całkowitym przeciwieństwem są łagodne, lecz skuteczne substancje myjące naturalnego pochodzenia, które również świetnie radzą sobie z usuwaniem zanieczyszczeń, a dodatkowo pielęgnują i odżywiają skórę, nie powodując jej przesuszenia. Jest to świetna alternatywa dla SLS i SLES, lecz niestety wciąż wiele osób postrzega mniej pieniące się kosmetyki jako nieskuteczne, co jest ogromnym błędem. Wśród naturalnych kosmetyków myjących można wyróżnić takie, które nie pienią się wcale lub pienią się, lecz jest to piana o wiele delikatniejsza niż w przypadku kosmetyków konwencjonalnych. Za tworzenie się piany w tych produktach odpowiada m.in. Mydlnica lekarska – roślina w kłączach której znajdują się saponiny zdolne do tworzenia piany.

Wyższe ceny niektórych produktów

Spojrzenie na ceny kosmetyków naturalnych kształtuje się odmiennie w zależności od półki cenowej produktów, których używaliśmy do tej pory. Jeżeli stosowaliśmy produkty marek, jak: Lancome, Too Faced czy Vichy, produkty naturalne okażą się o wiele bardziej przyjazne cenowo. Jeżeli natomiast używaliśmy produktów z niższej półki cenowej, jak: Ziaja, Lirene czy Bielenda, ceny kosmetyków naturalnych mogą okazać się wyższe. Warto wiedzieć, że w przypadku kosmetyków naturalnych odnaleźć można produkty na każdą kieszeń, jak również produkty luksusowe, gdzie słoiczek 15 ml kremu kosztuje 300 zł. Ceny kosmetyków naturalnych uzależnione są w szczególności od rodzaju zastosowanych w nich składników. Na wysokość cen wpływają również rodzaje zastosowanych opakowań, opłaty za certyfikaty oraz strategie marketingowe przyjęte przez producentów.

Podsumowanie

Z potencjalnymi wadami kosmetyków naturalnych jest tak, że każda z nich służy tak naprawdę czemuś dobremu. Krótszy termin przydatności świadczy o delikatniejszych i mniej inwazyjnych substancjach w składzie produktu. Możliwość wystąpienia alergii to kwestia indywidualna, która może pojawić się w przypadku każdego kosmetyku, zarówno tego z naturalnym składem, jak również konwencjonalnego. Brak obfitej piany w kosmetyku myjącym świadczy o braku SLS i SLES, wysuszających skórę i włosy. Wyższe ceny zwykle powiązane są z wysoką jakością produktów, gwarancją bezpieczeństwa ich stosowania oraz pozytywnym wpływem na zdrowie. Żadna z cech kosmetyków naturalnych nie jest przypadkowa i warto mieć świadomość, że stosowanie produktów zawierających przyjazne dla zdrowia składniki, to inwestycja nie tylko w piękny wygląd, ale przede wszystkim we własne zdrowie.

8 Komentarzy

  • klubkosmetyczny Opublikowany 1 marca 2018 20:00

    Dla mnie największą wadą kosmetyków naturalnych jest zwykle ich zapach:(

  • Blog Moniszona Opublikowany 9 marca 2018 20:15

    Lubię kosmetyki naturalne i cieszy mnie coraz większa ich dostępność 🙂

  • Karolinka’s Beauty blog Opublikowany 9 marca 2018 20:33

    Mi nie wszystkie kosmetyki naturalne służą. Wiele olei i maseł mnie zapycha, wiec z naturalnymi produktami do twarzy muszę uważać, by nie pogorszyć stanu swojej skóry 🙂

  • Elf Naczi Opublikowany 9 marca 2018 21:16

    Bardzo irytuje mnie fakt, że w dzisiejszych czasach kosmetyki naturalne wynosi się na piedestał nie wspominając o tym, że ryzyko wywołania przez nie alergii jest o wiele wyższe niż w przypadku produktów z syntetycznymi składnikami. Dobrze, że o tych uczuleniach wspomniano w tekście 🙂

  • Zołza z kitką Opublikowany 10 marca 2018 10:14

    Mimo, że ostatnio naturalna pielęgnacja coraz bardziej skrada moje serce – zgadzam się w 100%. Sama staram się wykonywać próbę uczuleniową, zanim zastosuję naturalny produkt na skórze 🙂

  • Esy,floresy,fantasmagorie Opublikowany 10 marca 2018 16:40

    Wszystko może uczulić ale to prawda, że stężenie niektórych alergenów w kosmetykach naturalnych jest większe. Bardzo lubię naturalną pielęgnację ale nie jestem ortodoksem. Dla mnie też bardzo znaczącym jest zapach. Nie jestem w stanie przekonać się nawet do super kremu, kiedy ten mi cuchnie 😉

  • Kinga Opublikowany 12 marca 2018 21:16

    Zgadzam się! Ja np nie lubię kosmetyków naturalnych do włosów… nie sprawdzają się i nie dają rady z moimi rozjaśnianymi kłaczkami 😀

  • Trackback: Five o'clock #4 lektura do herbatki - marzec 2018

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane.