e-mail: elwira.tymczyszyn@gmail.com

Revlon Photoready BB Cream

Revlon Photoready BB Cream
Revlon Photoready BB Cream to pierwszy krem z serii BB marki Revlon jaki do tej pory miałam okazję testować. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona do tego produktu, ponieważ jak można przypuszczać, określenie „krem BB” w wydaniu nieazjatyckim pasuje tutaj średnio. I wiecie co? Najpierw zostałam zaskoczona bardzo pozytywnie, a później rozczarowałam się bardzo mocno. Ale zacznijmy od początku…
Działanie

Krem ma przyjemną i lekką konsystencję, w związku z czym dobrze rozprowadza się na twarzy. Podczas aplikacji kosmetyku nie tworzą się plamy. Jeśli chodzi o właściwości nawilżające to są one dobrze widoczne. Krem ten ładnie nawilża buzię i sprawia, że twarz wygląda świeżo i promiennie. Ładnie wyrównuje koloryt cery, ukrywając drobne niedoskonałości. Osoby o cerze problematycznej nie powinny jednak oczekiwać cudów. Krem ukryje niewielkie przebarwienia czy zaczerwienienia, ale nie poradzi sobie z różnego rodzaju wypryskami czy większymi bliznami. Nie dostrzegłam w nim właściwości typowych dla kremów BB, a więc pielęgnacji oraz poprawienia kondycji skóry. Uważam, że bardziej przypomina lekki podkład nawilżający niż legendarny krem BB słynący z właściwości upiększająco-pielęgnacyjnych. Po nałożeniu kremu twarz jest delikatnie rozświetlona. Rozświetlenie daje naturalny i świeży efekt. Nie wyglądamy jakbyśmy co dopiero wróciły z joggingu, lecz blask na twarzy kojarzy się z młodą, zdrową i promienną cerą. Można powiedzieć, że krem pozwala na uzyskanie subtelnego efektu glow. Taki rodzaj rozświetlenia dobrze wygląda u osób ze skórą normalną lub suchą. Nie sprawdza się u osób ze skłonnością do przetłuszczania się skóry. Wtedy efekt rozświetlenia nie dodaje świeżości, a kojarzy się raczej z całkowitym jej przeciwieństwem.

Kolor

Osoby o jasnej karnacji powinny być zadowolone z dostępnej gamy kolorów. Odcień 010 LIGHT PALE sprawdził się w moim przypadku znakomicie. Twarz wyglądała naturalnie, a co najważniejsze nie powstał efekt maski. Bardzo często nawet najjaśniejsze odcienie podkładów czy „kremów BB” dają efekt pomarańczy na twarzy. Tutaj efekt jest całkowicie naturalny, a skóra wygląda bardzo świeżo i emanuje blaskiem.

Zapach

Zapach kremu jest bardzo delikatny i całkiem przyjemny. Myślę, że nawet osoby wrażliwe na zapachy, będą tutaj usatysfakcjonowane.

Trwałość

Po upływie kilku godzin Revlon Photoready BB Cream wciąż wygląda dobrze. Nie wysusza skóry i pod koniec dnia nie zobaczymy skorupy na twarzy. Jeżeli dodatkowo utrwalimy go pudrem, bez problemu powinien wytrzymać na twarzy w nienaruszonym stanie przez wiele godzin. Jedynym zastrzeżeniem odnośnie trwałości kremu jest jego spływanie po kontakcie z wodą. Biada Wam jeśli złapie Was ulewa, a nie macie ze sobą parasolki. Właściwie, do okropnego wyglądu wystarczy kilka kropelek wody na twarzy. W miejscu w którym kropla spada na twarz, pojawia się biała plama. Ten krem dosłownie rozpuszcza się przy kontakcie z najmniejszą ilością wody. Ta cecha kremu BB spowodowała, że moja przyjaźń z tym produktem została zakończona bardzo szybko. Gdyby nie ta wada, myślę że Revlon Photoready BB Cream stałby się moim ulubieńcem.

Wydajność

Krem BB jest niesamowicie wydajnym kosmetykiem i przy regularnym użytkowaniu bez problemu wystarcza na kilka miesięcy. Bez wątpienia nie jest to produkt, który znika z opakowania w mgnieniu oka.

Opakowanie

Opakowanie jest bardzo poręczne i wygodne w użytkowaniu. Nie ma tu żadnych udziwnień ani nieprzyjemnych niespodzianek. Nic nie rozpryskuje się, nie ma także problemu z wydobyciem kremu z wnętrza tubki.

Skład/INCI

Aqua, Dimethicone, Neopentyl Glycol Dihe-ptanoate, Butylene Glycol, Glycerin, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Phenyl Trimethicone, Glyceryl Stearate Citrate, Tridecyl Trimellitate, Isotridecyl Isononanoate, Isostearic Acid, Boron Nitride, Alumina, Zinc Gluconate, Sodium Hyaluronate, Hydrolyzed Algin, Hydrolyzed Glycosamino Glycans, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract, Morus Alba Bark Extract, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Cucumis Sativus (Cucumber) Seed Extract, Lecithin, Polyacrylamide, Steareth – 2, Tromethamine, C13-14 isoparaffin, Steareth – 21, Methicone, Xanthan Gum, Laureth-7, Simethicone, Sorbitan Laurate, Polysorbate 20, Propylene Glycol Laurate, Propy Lene Glycol Stearate, Glyceryl Polymethacrylate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethyl, May Contain (+/-): Mica, CI 77491, CI 77492.

Podsumowanie

Revlon Photoready BB Cream wzbudza we mnie skrajne emocje. Z jednej strony sprawdził się na mojej skórze rewelacyjnie – nie tworzył efektu maski, nie stawał się ciemniejszy z upływem czasu ani nie ścierał się. Z drugiej strony, po kontakcie z wodą zagwarantował mi wygląd biedronki. Ponadto, na początku stosowania kremu BB wydobywający się z tubki krem był taki jaki być powinien. Niestety, po pewnym czasie zaobserwowałam, że z tubki wydostawała się jedynie sama płynna substancja, bez dodatku podkładu. Innym razem wydostawał się sam podkład, bez dodatku właściwego kremu. Nie pomagały próby potrząsania tubką przed użyciem kremu w celu wymieszania jego składników. Muszę przyznać, że było to dość irytujące. Trzeba było „uwolnić” z tubki kilka kropelek substancji nawilżającej i dopiero po kilku sekundach wydobywał się podkład. Niby drobna wada, ale było to dość denerwujące. Ciężko jest mi polecić ten produkt, ponieważ w tym przypadku wada, jaką jest tworzenie plam po kontakcie z wodą, przekreśla wszelkie jego zalety.

Stosowałyście Revlon Photoready BB Cream? Jakie są Wasze spostrzeżenia? Sprawdził się czy może totalnie Was zawiódł?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane.