e-mail: elwira.tymczyszyn@gmail.com

Jak czytać skład kosmetyków?

Jak czytać skład kosmetyków?
Dokładna analiza składu kosmetyku stanowi najcenniejszą informację na temat bezpieczeństwa interesującego nas produktu. Jeżeli nie potrafimy prawidłowo odczytać składu produktu kosmetycznego, jego producent może wcisnąć nam dosłownie wszystko. Prawdopodobnie niejednokrotnie spotkaliście się z zapewnieniami producenta, które nie miały żadnego pokrycia w rzeczywistości. Niech ten wpis będzie poradnikiem, jak analizować skład kosmetyków, aby nie dać nabić się w butelkę i świadomie sięgać po najlepsze dla nas produkty.
INCI, czyli co?

Międzynarodowe Nazewnictwo Składników  Kosmetyków (International Nomenclature of Cosmetic Ingredients, w skrócie INCI), to system, którego celem jest ujednolicenie nazewnictwa składników kosmetyków. Oznacza to, że niezależnie od kraju pochodzenia czy produkcji, każdy składnik zawarty w kosmetyku, będzie mieć identyczną nazwę na całym świecie. Na opakowaniu kosmetyku lub dołączonej ulotce, musi zostać zamieszczony pełny jego skład. Umieszczany jest on na każdym kosmetyku, dzięki czemu mamy możliwość przeanalizowania zawartości interesującego nas produktu. Zdecydowanym utrudnieniem dla większości osób jest fakt, że składniki w INCI, prezentowane są w języku łacińskim i angielskim, przez co rzetelne zinterpretowanie składu wybranego kosmetyku, nie zawsze jest sprawą prostą.

Kolejność składników na opakowaniu

Warto wiedzieć, że prezentacja kolejności składników wchodzących w skład danego kosmetyku nigdy nie jest przypadkowa. Na początku składu zawsze zobaczymy składnik, którego objętościowo najwięcej jest w kosmetyku. Zasada jest prosta, im dalej od początku składu, tym mniejsza zawartość danego składnika w składzie kosmetyku. Tak więc ostatnim składnikiem prezentowanym w składzie INCI danego produktu jest substancja, której w kosmetyku jest najmniej. Składniki występujące w stężeniu mniejszym niż 1% podawane są na końcu składu w dowolnej kolejności – często według alfabetu.

Nie daj się nabrać na chwyty reklamowe

Dobrze znamy reklamy, w których dana marka chwali się, że w jej produktach zastosowany został jeden z drogocennych, pozytywnie wpływających na skórę składników. Podczas zakupu sugerujemy się przekazem płynącym z reklamy, a później jesteśmy rozczarowani działaniem produktu, ponieważ okazuje się, że nie robi on zupełnie nic. Zawsze warto sprawdzić, w którym miejscu składu znajdują się najbardziej wartościowe składniki, ponieważ może okazać się, że tak zachwalany w reklamie ekstrakt roślinny, drobinki złota, czy koenzym Q10 znajdują się na końcu składu kosmetyku. Nie możemy liczyć na spektakularny efekt działania danego preparatu, jeżeli ilość najbardziej wartościowych dla skóry składników jest znikoma.

Kosmetyki o krótkim składzie nie są lepsze

Bardzo często spotykam się ze stwierdzeniem, że warto wybierać kosmetyki o jak najkrótszych składach, co moim zdaniem jest ogromnym błędem. Warto wybierać kosmetyki z długim, lecz wartościowym składem. Jeżeli dany kosmetyk ma długi skład, jednak znajdują się w nim składniki pozytywnie wpływające na skórę – nie ma dla nas lepszego wyboru. Unikać należ kosmetyków z długim składem, w którym na próżno szukać cennych składników. Jeżeli są to substancje bez jakichkolwiek właściwości odżywczych i pielęgnacyjnych, a mające np. jedynie zwiększyć objętość danego produktu – bezwzględnie ich unikajmy. Jeżeli skład kosmetyku jest krótki, a znajdują się w nim substancje pozytywnie wpływające na skórę, jak najbardziej warto po niego sięgnąć. Dużo lepszym rozwiązaniem jest jednak wybór produktu z długim, lecz bardziej wartościowym składem, ponieważ zawartość większej ilości wartościowych składników gwarantuje lepsze działanie produktu.

Iluzoryczny podział na dobre i złe składniki

W sieci często można spotkać się z publikacjami dzielącymi składniki kosmetyków na dobre i złe. Osobiście jestem przeciwniczką tworzenia takich sztucznych podziałów, ponieważ w praktyce rzadko kiedy konkretny składnik można określić jako jednoznacznie szkodliwy lub jednoznacznie nieszkodliwy. Inaczej wygląda to w przypadku składników, których działanie oficjalnie potwierdzono jako rakotwórcze (jak np. Formaldehyd), a inaczej w przypadku składników, które w praktyce mogą szkodzić, jednak oficjalnie uznawane są za bezpieczne i powszechnie stosowane w kosmetykach (jak np. parabeny). Często w publikacjach internetowych spotykam się również z określeniem, że niektóre alkohole są dobre, natomiast inne są złe – tutaj również nie należy stawiać sztywnej granicy. Warto mieć świadomość, że w niektórych sytuacjach, alkohole określane mianem „złych”, w połączeniu z określonymi substancjami nie są szkodliwe, a wręcz pożądane w kosmetyku.

Przywykliśmy do ogólnej i powierzchownej analizy poszczególnych składników oraz rozpatrywania ich w kategorii dobry/zły, zapominając jednocześnie o bardziej złożonych kwestiach. Pamiętajmy, że poszczególne składniki współpracują ze sobą i samodzielnie mogą uchodzić za zbędne, jednak w połączeniu z innymi substancjami odgrywają ważną rolę w danym kosmetyku. Jest to wiedza nieco bardziej zaawansowana, jednak warto ją nieustannie zgłębiać. Pamiętać przy tym należy, że poszerzając wiedzę na temat składów, należy czerpać ją z rzetelnych i aktualnych źródeł, a nie np. z grup na Facebooku. W niektórych przypadkach rady członków grupy mogą okazać się pomocne, jednak bardzo często pojawiają się tam informacje nieprawdziwe, mogące wprowadzić nas w błąd.

Nawet najlepszy skład może być dla nas nieodpowiedni

Bezpieczeństwo składników to jedna sprawa, natomiast świadomość wpływu zawartych w kosmetyku składników na skórę czy włosy, to sprawa kolejna. Umiejętność szczegółowej analizy składu kosmetyku nie ma większego sensu, jeżeli nie wiemy jakich składników potrzebuje nasza skóra. Sięgając po kosmetyk o zdrowym i bezpiecznym składzie, nie zawsze osiągniemy oczekiwany efekt. Kluczem okazuje się świadomy dobór zdrowych, ale również potrzebnych w konkretnym przypadku składników. Nie zadowoli nas szampon z wartościowymi składnikami przeznaczony do włosów niskoporowatych, jeżeli jesteśmy posiadaczami włosów wysokoporowatych. Na nic zda się najzdrowszy puder matujący, jeżeli potrzebujemy wyraźnego rozświetlenia szarej cery. Przykładów można podać wiele, natomiast ważne jest wsłuchiwanie się w potrzeby naszej skóry i dobieranie kosmetyków według osobistych preferencji.

Podsumowanie

Możemy być mistrzami w ogólnej analizie składów kosmetyków, jednak konieczne jest połączenie tej umiejętności ze znajomością konkretnych potrzeb naszej skóry i włosów. Tylko wtedy będziemy w stanie mądrze wybierać kosmetyki, które pozytywnie wpłyną na nasze zdrowie, jak również skutecznie zadbają o stan cery, czy kondycję włosów. Zebrane tutaj informacje, to absolutne minimum niezbędne do rozpoczęcia świadomego korzystania z produktów pielęgnacyjnych. Są to podstawy, które powinniśmy poznać dla własnego dobra, aby każdego dnia cieszyć się nie tylko pięknym wyglądem, ale przede wszystkim dobrym zdrowiem. Mam nadzieję, że zawarte w artykule informacje okażą się dla Was pomocne i od tej pory samodzielna analiza kosmetyków stanie się dużo przyjemniejsza.

Co sprawia Wam największą trudność podczas analizy składu kosmetyków?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane.