Mydlarnia Cztery Szpaki, Hydrolat z róży damasceńskiej

Mydlarnia Cztery Szpaki, Hydrolat z róży damasceńskiej

Hydrolat, czyli woda kwiatowa może zastąpić wiele stosowanych przez nas kosmetyków. Wielofunkcyjne zastosowanie czyni ten produkt wyjątkowym i chętnie wybieranym przez osoby preferujące minimalizm. Hydrolat z powodzeniem zastąpi tonik, mgiełkę do twarzy i ciała oraz odżywczy kompres. Jakiś czas temu postanowiłam wypróbować pierwszy hydrolat w moim życiu. Przedstawiam Wam Hydrolat z róży damasceńskiej pochodzący z podlaskiej Mydlarni Cztery Szpaki.

Opakowanie i aplikacja

Szklana buteleczka, w której znajduje się hydrolat, wyposażona jest w praktyczny atomizer, ułatwiający aplikację preparatu. Czasem zdarza mu się rozpryskiwanie hydrolatu, jednak są to pojedyncze sytuacje. Kosmetyk możemy aplikować najpierw na wacik, a następnie na skórę, lub bezpośrednio na skórę. Docenić należy przepiękną szatę graficzną etykiety, która sprawia, że obok tego produktu po prostu nie da się przejść obojętnie. Aplikacja kosmetyku jest szybka, prosta i wygodna. Formuła hydrolatu – jak przystało na wodę kwiatową – jest wodnista i w konsystencji przypomina zwykłą wodę, choć wykazuje o wiele bogatsze właściwości.

Kolor i zapach

Woda kwiatowa jest przezroczysta i w tej kwestii nie ma jakiegokolwiek zaskoczenia. Zaskoczyć może natomiast zapach kosmetyku, który prawdopodobnie różni się od wyobrażenia większości osób na temat hydrolatu z róży damasceńskiej. Nie jest to znany nam z kwiaciarni różany zapach, lecz zupełnie odmienny i trudny do opisania aromat. Nie jest on ani kwiatowy, ani słodki, lecz wyjątkowo charakterystyczny i niepowtarzalny. Bardziej przywodzi on na myśl aromat miodu niż róży, co początkowo było dla mnie ogromnym zaskoczeniem.

Działanie i moje wrażenia

Hydrolat z róży damasceńskiej już kilka sekund po aplikacji na skórę, daje uczucie ukojenia i nawilżenia. Niestety, kilka minut później zamienia skórę twarzy w suchą powłokę, z którą nie radzi sobie nawet dobrej jakości krem nawilżający. Tak było zarówno w moim przypadku, jak również w przypadku mojej Mamy, która również testowała ten hydrolat. W obu przypadkach skóra twarzy stawała się bardzo sucha, podrażniona i lekko zaczerwieniona.

Skład INCI

Rosa Damascena Floral Water, Citric Acid (0,2%), Sodium Benzoate (0,2%), Potassium Sorbate (0,2%).

Podsumowanie

Hydrolat z róży damasceńskiej z Mydlarni Cztery Szpaki to pierwsza woda kwiatowa w moim życiu. Nie mam porównania z innymi tego typu produktami i jestem strasznie ciekawa czy inne hydrolaty miałyby podobne działanie na moją skórę. Ten hydrolat nie polubił się z moją skórą i pomimo różnych kombinacji, nie udało nam się zaprzyjaźnić. Być może sprawdzi się on u osób z cerą tłustą, u których efekt przesuszenia skóry nie wystąpi lub będzie mniej widoczny. Jeżeli zdecydujecie się na wypróbowanie tego produktu, koniecznie dajcie znać jak się u Was sprawdził.

Stosujecie wody kwiatowe? Jaki hydrolat jest Waszym numerem 1?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane.