e-mail: elwira.tymczyszyn@gmail.com

Co czuje pies gdy puszczasz fajerwerki

Co czuje pies gdy puszczasz fajerwerki
Dobra zabawa, rozświetlone niebo i  przyjemność dla ludzkiego oka tak bardzo kojarzone z Sylwestrem, okazują się piekłem na ziemi dla naszych czworonogów. Na huk spowodowany wystrzałem fajerwerków narażone są w szczególności psy, które panicznie boją się tak wysokiego poziomu hałasu.

 

Dlaczego psy boją się fajerwerków?

Psy boją się huku spowodowanego wystrzałem fajerwerków, ponieważ zmysł słuchu psa jest kilkakrotnie bardziej wyostrzony niż u człowieka. Psy słyszą wyraźniej i intensywniej niż my. Dodatkowo, psy bardzo przeżywają chwilową zmianę ciśnienia w powietrzu spowodowaną wybuchem fajerwerków. Wywoływana jest ona przez rozchodzącą się błyskawicznie falę dźwiękową, która odbierana jest zarówno przez zmysł słuchu psa, ale również przez cały jego organizm. Pies traktuje to jako zagrożenie, od którego jak najszybciej musi uciec. W efekcie jego tętno przyspiesza, wydzielają się hormony stresu, a pies pędzi przed siebie nie zważając na nikogo i na nic.

Co może spotkać psa?

Zawał serca – to najmroczniejszy los, który corocznie spotyka zwierzęta na całym świecie. Wybuchy rac, petard i fajerwerków doprowadzają do śmierci tysiące psów. Tak, psy dostają zawału jak ludzie. I nie jest to wymysł nadopiekuńczych właścicieli, lecz fakt którego wiele osób nie bierze sobie do serca. Psy czują, przeżywają i stresują się tak, że ich serca nie wytrzymują tej wyjątkowej, jedynej nocy w roku.

Śmierć pod kołami samochodu – słysząc huk fajerwerków psy nie wiedzą co się dzieje. Biegną przed siebie nie zważając na to, co znajduje się w ich pobliżu. Kierowca często nie ma szans, by w porę zareagować, a pies nie ma najmniejszych szans na przeżycie Sylwestra.

Ucieczka z posesji – przerażone wystrzałami psy często pędzą przed siebie i  w wyniku szoku nie są w stanie z powrotem trafić do domu. W efekcie błąkają się po ulicach i łąkach, co stwarza dodatkowe zagrożenie dla ich zdrowia i życia.

Brak apetytu/Przygnębienie/Nieufność – stres psa spowodowany wybuchami może przejawiać się również na inne sposoby. Czasem traci apetyt na kilka dni, czasem staje się nieufny w stosunku do domowników, a czasem siedzi smutny i nie ma ochoty na spacer czy zabawę.

Zranienie odłamkami petardy – nie wspomnę już o sytuacjach, gdy zwierzę zostaje zranione petardą lub jej odłamkiem. Tak to już jest z tymi petardami, że czasem coś się zrywa, czasem leci na bok, a czasem spadając na ziemię kaleczy osobę lub zwierzę. Wszystkie odłamki petardy, czy kijka do którego przymocowana jest konstrukcja mogą zranić i to bardzo boleśnie.

Co spotkało mojego psa

W ubiegłym roku 31 grudnia mój pies biegał po działce jak każdego innego dnia. Nigdy nie było powodu ku temu, aby zabierać go na ten czas do domu, ponieważ w mojej okolicy fajerwerki było słychać tylko z oddali. Niestety, rok temu sąsiedzi zaszaleli z fajerwerkami, a mój pies przeraził się do tego stopnia, że nie jadł nic przez kilka kolejnych dni, a w ciągu tygodnia osiwiał. Nie pozwalał się głaskać i nie miał ochoty na spacery. Siedział okropnie przygnębiony i przestraszony. W przypadku Molly wszystko skończyło się pozytywnie. Jednak zdaję sobie sprawę z tego, że inne psy mogą nie mieć tyle szczęścia. I piszę to wszystko, aby uświadomić innych jak bardzo istotna jest to kwestia, ponieważ zwykle dopóki  nasz pies nie przeżyje tego rodzaju traumy, nie przykładamy do tego należytej wagi.

Podsumowanie

Wiem, że znajdują się wśród Was zarówno zwolennicy puszczania fajerwerków, jak również ich przeciwnicy. Część z Was kocha psy, inni je tolerują, inni za nimi nie przepadają. Chciałabym żeby po przeczytaniu tego artykułu właściciele psów pamiętali o swoich czworonogach i w noc sylwestrową zapewnili im ciche, bezpieczne miejsce w domu, mieszkaniu lub chociażby w piwnicy. Nie pozostawiajcie psów swobodnie biegających na terenie posesji, a jeśli nie macie innej możliwości, to przynajmniej zamknijcie bramę, aby pies nie miał możliwości ucieczki. Jeżeli nie wyobrażacie sobie tej nocy bez puszczania fajerwerków, pod żadnym pozorem nie róbcie tego przy psie. Pies może być towarzyszem podczas spacerów po lesie, a nie podczas zabawy fajerwerkami. Jeżeli natomiast sami nie macie psa, ale Wasi sąsiedzi takiego zwierzaka posiadają, to pamiętajcie również o nich i nie puszczajcie fajerwerków w pobliżu ich kojca. Pamiętajcie, że huk fajerwerków płoszy ptactwo, zwierzęta leśne i hodowlane. Jeżeli kochacie zwierzęta, zastanówcie się dwa razy zanim skusicie się na zabawę kolorowymi fajerwerkami, które w ciągu kilkunastu sekund puszczą połowę Waszej wypłaty z dymem, a zwierzakom i Wam mogą narobić masę kłopotów.

Jak Wasze zwierzaki reagują na wystrzały fajerwerków? Panicznie się ich boją czy może nie robią one na nich żadnego wrażenia? Koniecznie dajcie znać w komentarzach.

13 Komentarzy

  • SmileyProjecy Opublikowany 2 stycznia 2018 11:46
  • Grace Opublikowany 2 stycznia 2018 12:26

    W wielu miastach zrezygnowano właśnie m.in ze względu na czworonogi z oficjalnych pokazów fajerwerków, zastępując je np pokazami laserowymi. Co z tego jednak, jeśli po sąsiedzku wystrzały było słychać dzień przed i dzień po nocy sylwestrowej…

  • Ja Zwykła Matkaa Opublikowany 2 stycznia 2018 14:09

    Nie kupujemy takich rzeczy. Sami nie mamy pieska, współczuje zwierzątom tego stresu.

  • Żaneta Opublikowany 2 stycznia 2018 19:57

    Nie jestem fanką fajerwerków, w szczególności żal mi zwierzaków, które bardzo cierpią, gdy „raczymy je” tą przyjemnością.

  • Patrycja Czubak Opublikowany 2 stycznia 2018 20:19

    Ja sama nie przepadam za fajerwerkami. I sama się ich boję, a co dopiero takie maleństwo.

  • Minimalistic Girl Opublikowany 2 stycznia 2018 23:41

    Sama boję się tego huku odkąd mój luby dostał petardą w nogę wystrzeloną przez nawalonego faceta. Uważam, że jeśli już takie pokazy muszą być, to powinny być zorganizowane przez profesjonalistów. Tak żeby zminimalizować możliwość uszkodzenia kogokolwiek.

  • Turkusowa Opublikowany 3 stycznia 2018 11:41

    Ja nie mam psa, ale także nie puszczam fajerwerków. Uważam, że jak już muszą być, to niech będą te puszczane na rynkach a nie w każdym ogródku.

  • Chrup Kompany Opublikowany 3 stycznia 2018 11:53

    Na szczęście mój psiak przespał całego sylwestra

  • Beata Herbata Opublikowany 3 stycznia 2018 12:53

    Bardzo fajnie, że o tym napisałaś, to ważny temat. Niestety nadal mało kto się tym przejmuje, a ptaki też przezywają katusze. Ehh dziwny jest ten świat. Moje dwa psy, które miałam nigdy nie zwracały uwagi na fajerwerki bo zajęte były sępieniem żarcia haha Kot na szczęście też olewa i smacznie śpi 🙂

  • Zołza z kitką Opublikowany 3 stycznia 2018 15:15

    Suńka moich rodziców co roku przed sylwestrem dostaje tabletki uspokajające… Bez nich jest bliska zawału…

    Sama od dobrych kilku lat nie strzelam. Co więcej – wśród znajomych tez wyplewiłam już ten głupi zwyczaj

  • Kamila / Z naciskiem na szczęście Opublikowany 3 stycznia 2018 15:50

    To faktycznie dla nich ogromny stres. Sama zaobserwowałam podczas tegorocznych fajerwerków, jak gromada psów chowa się do klatek, ponieważ boją się ogromnego huku.

  • Jagoda Opublikowany 8 stycznia 2018 09:34

    Ja też od kiedy mam psy nie kupuję fajerwerek. Oprócz tego, że stałam się bardziej świadoma to jakoś nie widzę sensu wydawania góry pieniędzy (to wcale nie jest tanie!) na coś co da mi średnią frajdę i to tylko przez chwilę. Co prawda moje psy były w domu, ale nie dość, że nie chciały wychodzić na spacer przez kilka dni (niestety ludzie nie strzelają tylko o 12, ale już na dwa dni przed Nowym Rokiem i jeszcze dwa dni po) to jeszcze bardzo pilnowały moich nóg.

  • Tomasz Grabski Opublikowany 9 stycznia 2018 18:18

    Z fajerwerek preferuję tylko zimne ognie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane.