Certyfikaty kosmetyków naturalnych – poznaj całą prawdę!

Certyfikaty kosmetyków naturalnych – poznaj całą prawdę!
Certyfikaty kosmetyków naturalnych to temat wzbudzający skrajne emocje – jedni przekonani są o najwyższej jakości produktów opatrzonych certyfikatami, inni natomiast uparcie twierdzą, że podnoszą one wyłącznie cenę produktu, nie wpływając jednocześnie na jego jakość. Aby odpowiedzieć na pytanie postawione w tytule artykułu, należy przyjrzeć się bliżej kilku istotnym, często pomijanym w dyskusjach kwestiom.
Czym jest certyfikat?

Certyfikat to oznaczenie widniejące na kosmetyku, mówiące m.in. o zawartości procentowej składników naturalnych, o ich pochodzeniu (uprawy ekologiczne/dzikie zbiory) oraz o rodzaju opakowania kosmetyku (biodegradowalne/nadające się do recyklingu). Certyfikat stanowi cenną informację na temat produktu, o ile mamy świadomość co dokładnie oznacza i przez kogo jest przyznawany. Kluczowa w tej kwestii jest świadomość, że każda z organizacji certyfikujących stawia kosmetykom naturalnym odmienne wymogi, przyjmując jednocześnie odmienne ich definicje i podziały.

Kto przyznaje certyfikaty?

Certyfikaty przyznawane są przez organizacje certyfikujące, będące najczęściej stowarzyszeniami/związkami producentów ekologicznych bądź niezależnymi stowarzyszeniami kontrolującymi, działającymi w zakresie ochrony środowiska. Są to najczęściej organizacje międzynarodowe, a ich członkowie pochodzą zwykle z różnych zakątków świata.

Najpopularniejsze certyfikaty

Jeżeli stosujecie kosmetyki naturalne, z pewnością kojarzycie przynajmniej jeden z wymienionych niżej certyfikatów. Najczęściej spotykanym certyfikatem jest bez wątpienia ECOCERT, jednak mogą poszczycić się nim nieliczne polskie marki (m.in. Ava Laboratorium, BIO IQ, FLOSLEK). Pozostałe znane certyfikaty to m.in.: BDIH, COSMEBIO, DEMETER, ICEA, NATRUE, SOIL ASSOCIATION. Istotnym przełomem w kwestii ujednolicenia sposobu certyfikacji oraz nazewnictwa i podziału kosmetyków naturalnych stały się Europejskie Standardy dla Kosmetyków Naturalnych – COSMOS. Standardy te zostały przyjęte przez 7 organizacji certyfikujących jako wspólne minimum dla producentów kosmetyków naturalnych. Po spełnieniu tychże standardów każda z organizacji ma możliwość stosowania odmiennych wytycznych podczas nadawania certyfikatu. Warto jednak wiedzieć, że certyfikat odnosi się zwykle jedynie do wybranej linii kosmetyków stworzonych przez markę, nie zaś do wszystkich oferowanych przez nią produktów.

Certyfikat certyfikatowi nierówny

Każda z organizacji certyfikujących kieruje się innymi wytycznymi przy nadawaniu certyfikatu, w związku z czym każdy z certyfikatów dostarcza nam odmiennych informacji na temat kosmetyku. Ciekawostką jest, że żaden z istniejących certyfikatów nie gwarantuje nam 100% naturalności, 100% czystości składników, ani 100% skuteczności danego produktu. Wiele osób ślepo sięga po produkty oznaczone jakimkolwiek certyfikatem, będąc przekonanym, że to najlepszy wybór dla ich ciała i zdrowia. Prawda jest taka, że w przypadku wszystkich certyfikatów można spotkać się z niedoprecyzowaniem pewnych kwestii, co daje producentom wolną rękę w wielu kluczowych kwestiach, o czym zwykły konsument zwykle nie ma najmniejszego pojęcia.

Zawartość procentowa składników naturalnych

Określenie zawartości procentowej składników naturalnych w kosmetyku to kwestia dająca powody do przemyślenia pewnych kwestii i dyskusji. Jeśli dany certyfikat wymaga 95% składników pochodzenia naturalnego, to oczywiste jest, że pozostałe 5% kosmetyku stanowić mogą substancje syntetyczne. Oczywiście zakazane jest stosowanie substancji uchodzących za szkodliwe, jednak zastosowanie jakichkolwiek składników syntetycznych oznacza, że nie mamy do czynienia z kosmetykiem w 100% naturalnym. Jest to kosmetyk o wiele bezpieczniejszy i zdrowszy niż tradycyjne produkty drogeryjne, jednak nie należy mówić tu o 100% naturalności, ponieważ byłoby to zwykłe wprowadzenie w błąd. Znam w 100% naturalne kosmetyki z certyfikatami, jak również w 100% naturalne kosmetyki nieposiadające certyfikatów. Zdecydowanie wolę w pełni naturalny kosmetyk bez certyfikatu, niż produkt z certyfikatem, w którym składników ekologicznych jest zaledwie 20%.

Czystość zastosowanych składników

Jeżeli zgodnie z wymogami danego certyfikatu 10% wszystkich składników wagowych musi pochodzić z certyfikowanych upraw ekologicznych, to skąd pochodzi pozostałe 90% składników? Jaką mamy pewność, że pozostała część składników nie została zebrana w przydrożnym rowie do którego ktoś wlewał ścieki z szamba? Kto nam zagwarantuje, że użyte rośliny nie rosły przy autostradzie? Czy możemy mieć pewność, że składniki nie zostały zakupione na AliExpress w pojemniku za 2 dolary? Sami widzicie, że warto sięgać po produkty z certyfikatem wymagającym jak największej zawartości procentowej składników pochodzących z upraw ekologicznych. Wiele certyfikatów gwarantuje minimalną ilość składników ekologicznych, a pochodzenie i czystość pozostałych substancji, pozostaje jedną wielką niewiadomą.

Skuteczność certyfikowanych kosmetyków

Skuteczność jakiegokolwiek kosmetyku to kwestia bardzo indywidualna. Produkt, który dla jednej osoby okazał się strzałem w dziesiątkę, dla drugiej mógł okazać się katastrofą. Certyfikat nie jest w tej kwestii jakimkolwiek wyznacznikiem. Istnieje wiele świetnie działających produktów z certyfikatami, ale znam też kosmetyki, które posiadają certyfikat, a okazały się zwykłym bublem. Przekonanie, że certyfikowane kosmetyki dają lepsze efekty jest po prostu błędne.

Certyfikowane kosmetyki vs alergia

Kilka razy spotkałam się z opinią, że jeżeli kosmetyk posiada certyfikat, to nie wywołuje on alergii. Niestety, ryzyko wystąpienia alergii występuje zawsze. Alergię może wywołać zarówno kosmetyk z certyfikatem, jak i bez niego. Do powstania alergii mogą przyczynić się nawet najstaranniej wyselekcjonowane składniki. Jeżeli jesteście alergikami, zawsze analizujcie skład kosmetyku, aby wyeliminować substancje, które są dla Was szkodliwe.

Podsumowanie

Certyfikowane kosmetyki są świetnym wyborem w przypadku osób rozpoczynających przygodę z naturalną pielęgnacją. Jeżeli nie potraficie jeszcze odpowiednio odczytywać składu kosmetyków, bez wątpienia lepiej sięgnąć po produkty z certyfikatami. Dają nam one pewność, że nie sięgamy po kosmetyk, w którym zawartość naturalnych substancji stanowi niewielki procent całego składu. Jeżeli sięgacie po kosmetyki certyfikowane, wybierajcie wyłącznie te spełniające najwyższe standardy.

Jeżeli potraficie analizować składy, śmiało możecie sięgać  po produkty firm, które zwykle są młode i nie są w stanie pozwolić sobie na koszty związane z procesem certyfikacji. Bardzo często są to niewielkie manufaktury oraz rodzinne firmy, których właściciele są prawdziwymi pasjonatami zdrowej pielęgnacji i dokładają największych starań, aby ich produkty były najwyższej jakości. Zdecydowanie nie polecam bezrefleksyjnego sięgania po produkty z certyfikatami bez uprzedniego dokładnego zapoznania się z kryteriami przyznawania danego certyfikatu. Nie polecam również sięgania po przypadkowe produkty z napisem „bio”, „eko”, „natural”, ponieważ często mają one z naturą niewiele wspólnego. W przypadku każdego kosmetyku, tego z certyfikatem, jak i tego bez, zawsze należy przeanalizować skład, który jest kluczem do naszego zdrowia i pięknego wyglądu. Tylko świadoma analiza składu interesującego nas kosmetyku jest gwarantem wyboru najlepszego dla nas produktu. Certyfikaty kosmetyków naturalnych niech pozostaną wskazówką, nie zaś decydującym o zakupie czynnikiem.

Wybieracie kosmetyki z certyfikatami, czy nie mają one dla Was większego znaczenia?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane.