Too Faced, Better than sex Mascara

Too Faced, Better than sex Mascara
Istnieją produkty kosmetyczne owiane legendą świetności i niepowtarzalności. Jednym z takich kosmetyków jest mascara o intrygującej nazwie Better than sex. Propozycja producenta wydaje się niesamowicie kusząca i dająca nadzieję na to, że produkt okaże się prawdziwym hitem makijażowym. Czy efekt po użyciu mascary Too Faced rzeczywiście daje niesamowite doznania?
Działanie

Mascara Better than sex daje przepiękny efekt wydłużonych i ekstremalnie pogrubionych rzęs. Nie spotkałam się jeszcze z mascarą, która gwarantowałaby tak piękne podkreślenie rzęs. Efekt Better than sex można porównać z efektem sztucznych rzęs. Jednak zachwyt nad spektakularnym działaniem mascary nie trwał zbyt długo, ponieważ w dość krótkim czasie zauważyłam, że kosmetyk rozmazuje się pod oczami. Nie było to rozmazywanie spowodowane pospiesznym wykonywaniem makijażu, lecz prawdziwy efekt pandy. Ponadto, zaobserwowałam też, że po kilku godzinach mascara kruszy się, pozostawiając na twarzy drobne grudki. Miłośniczki aplikacji kilku warstw mascary nie będą zachwycone, ponieważ przy dwóch lub więcej warstwach skleja ona rzęsy, tworząc nieestetyczne pajęcze odnóża.

Kolor

Intensywna czerń mascary zdobyła moje serce już przy pierwszym użyciu. Odcień mascary to głęboka czerń, która wspaniale podkreśla głębię spojrzenia. Jest to jeden z najbardziej intensywnych odcieni mascary, jaki do tej pory miałam okazję stosować.

Zapach

Zapach mascary jest delikatny i niedrażniący. Nie jest to irytujący zapach, który przywodzi na myśl najtańsze, słabej jakości tusze do rzęs. Osoby wrażliwe na intensywne zapachy nie powinny mieć więc problemu z użytkowaniem tego produktu.

Wydajność

Mascara Better than sex jest wydajnym kosmetykiem. Przy codziennym użytkowaniu bez problemu wystarcza na kilka miesięcy. Nie jest to kosmetyk, który zasycha po kilku zastosowaniach – oczywiście wszystko zależy od sposobu naszej dbałości o produkt.

Opakowanie

Opakowanie mascary jest solidnie wykonane, przez co może sprawiać wrażenie ciężkiego. W praktyce okazuje się, że jest bardzo poręczne i przyjemne w użytkowaniu. Szczoteczka, mimo sporego rozmiaru, jest wygodna w użytkowaniu i powinna sprawdzić się nawet u osób z niewielkimi oczami, które zwykle mają trudność z precyzyjną aplikacją mascary.

Skład/INCI

Aqua/Water/Eau, Synthetic Beeswax, Paraffin, Glyceryl Stearate, Acacia Senegal Gum, Butylene Glycol, Oryza Sativa (Rice) Bran Wax/Oryza Sativa Bran Cera, Stearic Acid, Palmitic Acid, Polybutene, VP/Eicosene Copolymer, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax/Copernicia Cerifera Cera/Cire De Carnauba, Aminomethyl Propanol, Glycerin, PVP, Ethylhexylglycerin, Hydroxyethylcellulose, Disodium EDTA, Polyester-11, Cellulose, Trimethylpentanediol/Adipic Acid/Glycerin Crosspolymer, Propylene Glycol, Disodium Phosphate, Polysorbate 60, Acacia Seyal Gum Extract, Sodium Phosphate, Acetyl Hexapeptide-1, Dextran, Phenoxyethanol, Potassium Sorbate, Iron Oxides (CI 77499), Ultramarines (CI 77007), Black 2 (CI 77266).

Podsumowanie

Mascara Better than sex gwarantuje uzyskanie spektakularnego efektu sztucznych rzęs, przez co pokochały ją kobiety na całym świecie. Jednak rozmazywanie się i pozostawianie grudek pod oczami jest w tym produkcie nie do zniesienia. Aplikując mascarę chciałabym czuć się nie tylko pięknie, ale przede wszystkim pewnie. Ciemne smugi pod oczami oraz ciągłe chwytanie po lusterko, nie jest efektem o którym marzy większość kobiet. Uważam, że mascara Better than sex jest genialnym wytworem marketingowym, ponieważ stworzono wokół niej otoczkę nadzwyczajności i efektu „wow”. Better than sex? Myślę, że niezależnie od osobistych doświadczeń, większość osób odpowie „nie”.

Jestem strasznie ciekawa, jakie macie doświadczenia z tym kosmetykiem. Koniecznie dajcie znać, czy w Waszym przypadku rozmazywanie się mascary, również było tak dokuczliwe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane.